DOM BESTII, KATARZYNA BONDA
Norbert to młody chłopak, który z uwagi na ciężką sytuację w
domu zostaje oddany na wychowanie księżom z pobliskiej parafii na warszawskiej
Woli. Tam pod okiem wikarego uczy się, a także służy do mszy jako ministrant i
śpiewa w kościelnym chórze. Wkrótce chłopak zdaje sobie sprawę, że niczego nie
ma za darmo i staje się ofiarą księdza pedofila. Ta gehenna trwa do czasu, gdy
z pomocą przychodzą mu znajomi z chóru małżeństwo Marlena i Julian, którzy
przygarniają młodego. Dają mu dach nad głową, „przyrodnią” siostrę oraz
namiastkę prawdziwego domu, ale czy na pewno…?
Książka zaczyna się od zaginięcia pewnego mężczyzny, które
na policję zgłasza jego przestraszona żona. W trakcie rozmowy kobieta wyjawia,
iż podejrzewa męża o romans z młodszą i atrakcyjną partnerką z klubu tanecznego,
gdy wyjawia nazwisko owej pani okazuje się, że jest to Marlena. Dla policji nie
jest to osoba anonimowa, gdyż dwa lata wcześniej zgłosiła zaginięcie swojego
męża i córki. Okazuje się zatem, że jest to już trzecia osoba z kręgu jej bliskich
i znajomych, a niedługo wychodzi na jaw, że nie ostatnia, gdyż zaginięcie
wikarego zgłasza proboszcz wolskiej parafii.
Katarzyna Bonda po przeczytaniu ponad setki tomów akt
dotyczących dusiciela z Woli napisała thriller true crime. Zmieniając nazwiska
przybliża czytelnikowi postać Mariusza B., który oskarżony został o
zamordowanie czterech osób. Co wpłynęło na przemianę wycofanego chórzysty
cherubinka w seryjnego zabójcę oraz jaką rolę odegrała w tym wszystkim starsza
od niego mężatka, w której się zakochał i z którą miał dziecko, a przede
wszystkim do czego jest w stanie posunąć się człowiek, aby nikt i nic nie
zakłóciło jego wyidealizowanego świata.
Jest to książka jak wspomniałam oparta na prawdziwych
wydarzeniach dla mnie jak dotąd nieznanych. Dzięki autorce i wywiadzie z nią,
który obejrzałam już po jej przeczytaniu zapoznałam się bliżej z tą sprawą, z
której wyłania się obraz człowieka, który z ofiary stał się katem oraz przyczynach tej przemiany .
Polecam!

Komentarze