Posty

KARTKA Z KALENDARZA- 26 MAJ , DZIEŃ MATKI

Obraz
  Mamo, smutno tu i obco. Drzewa inne rosną, I ciszy nikt nie zna tu. Mamo, nie myśl, że się skarżę. Żal mi tylko marzeń Dziecięcych dni, moich dni. Widzę znów nasz dom, Ciebie mamo w nim. Wspominam stary klon, Ciemny i wysoki jak dym. Mamo, wołam twoje imię. Znowu jesteś przy mnie. Jak za dawnych lat. Widzę znów nasz dom, Ciebie mamo w nim. Wspominam stary klon, Ciemny i wysoki jak dym. Mamo, w sercu cię kołyszę. List do ciebie piszę, Ciemny jak ta noc. To nieprawda mamo, Jutro wyślę inny list. Jest dobrze, mamo, Tak, jak miało być. A ty, mamo śpij, Jeszcze noc dobrze śpij. Oooo Mamo... Mamo Oooo Mamo Śpij *Tekst pochodzi z  https://www.tekstowo.pl/violetta-villas/do-ciebie-mamo

WYZNANIA, KANAE MINATO

Obraz
  Prawdę mówiąc nie wiedziałam, jak zacząć, bo książka, o której chciałam opowiedzieć pomimo niewielkiego rozmiaru jest dosyć szokująca i wstrząsająca. Autorka Kanae Minato na początku przedstawia czytelnikom okoliczności śmierci małej Manami z perspektywy jej matki, nauczycielki chemii w pobliskim gimnazjum. Zbliża się koniec roku szkolnego, a wraz z nim odchodzi pani Moriguchi. Żegnając się ze swoimi uczniami wyznaje, że wie który z nich zamordował jej dziecko, a ponieważ nie wierzy w wymiar sprawiedliwości wspomina, iż już wymierzyła karę winnym tej zbrodni. Oskarżeni uczniowie szybko stają się ofiarami zemsty nie tylko ze strony nauczycielki, ale przede wszystkim koleżanek i kolegów z klasy. Wkrótce poznajemy także perspektywę różnych osób. Każda z nich zupełnie inaczej pamięta zarówno zdarzenia związane ze śmiercią czterolatki jak również ewentualne okoliczności, które doprowadziły do tej tragedii. Czy któreś z nich naprawdę poczuje się winne i będzie tego żałować. Jaką cenę p...

MLECZARZ, ANNA BURNS

Obraz
  Mleczarza odczytałam jako powieść uniwersalną, choć można by ją przypisać konkretnemu krajowi z konkretnego czasu (co jest tym bardziej przerażające). Właściwie nikt tu nie ma imion, poznajemy takich bohaterów jak Ten McTamten, być-może-chłopak, młodsze siostry, trzeci szwagier. Tego rodzaju anonimowość sprawia, że wszystko o czym opowiada nam osiemnastoletnia narratorka, mogło i może wydarzyć się wszędzie. Bohaterka mieszka w kraju, w którym toczy się nieustanny konflikt między społecznością lokalną i jej oddziałami paramilitarnymi, a tymi zza wody. Atmosfera, w której próbują żyć mieszkańcy, przesiąknięta jest nieufnością, nieustanną kontrolą, szpiegostwem, donosicielstwem i zabijaniem. Nie ma rodziny, w której ktoś nie poniósł by tzw. politycznej śmierci. Trzeba się nieustannie pilnować żeby nie powiedzieć lub nie zrobić, czegoś co wywoła reakcję którejś ze stron, choć i nawet nieustanne kontrolowanie się może nie uchronić przed społecznym osądem. O tym właśnie przek...

FIZYKA SMUTKU, GEORGI GOSPODINOW

Obraz
 To najpiękniejsza interpretacja mitu o Minotaurze jaką czytałam. I jedna z najlepszych książek, jakie ostatnio odkryłam. Trudno jednak zachęcić do jej lektury, bo książka jest niezwykle obszerna tematycznie. Bohater opowiadając nam rozmaite historie z życia swoich bliskich dosłownie wchodzi w ich skórę i patrzy ich oczami. Przez pewien czas mieszka też w ciele Minotaura: To nic, że według książki jest potworem. Byłem w nim i znam całą historię. Znajduje się tam wielki błąd i oszczerstwo, niezwykła niesprawiedliwość. Ja jestem Minotaurem i nie jestem krwiopijcą, nie chcę zjadać siedmiu młodzieńców i siedmiu dziewic, nie wiem, dlaczego mnie zamknięto, to nie moja wina… I okropnie boję się ciemności. [1] Lektura dzieła Gospodinowa zmusza nas do spojrzenia na wiele rzeczy od nowa, do przemyślenia kim jesteśmy i skąd się bierzemy. Bierze w opiekę Potwora i zmusza nas do uznania prawdy o tym, że to nadmiar wyborów może doprowadzić do rozpaczy. Czy jest to książka smutna? Na pew...

PRZYPOMINAMY O DZISIEJSZYM SPOTKANIU DYSKUSYJNEGO KLUBU KSIĄŻKI

Obraz
 

KARTKA Z KALENDARZA - DZISIAJ OBCHODZIMY ŚWIATOWY DZIEŃ KSIĄŻKI I PRAW AUTORSKICH

Obraz
Autor: Piotr Depta-Kleśta  * żródło; @ Polska Izba Książki  

ŻAR, MÁRAI SÁNDOR

Obraz
  To nie jest książka dla każdego. Powieść   Sándora Márai jest właściwie monologiem filozoficznym głównego bohatera. To Węgier, czekający na przybycie swojego przyjaciela Polaka, z którym się nie widział od czterdziestu jeden lat! Mężczyźni rozstali się nagle i w złych okolicznościach. Bez pożegnania i bez wyjaśnień. Między nimi była też kobieta, a jej rola w relacji obu panów była znacząca. Myli się jednak ten, kto pomyśli, że ta malutka książka (zaledwie 168 stron) przyniesie szybką opowieść i rozwikłanie zagadki. To trudna lektura, której nie da się przeczytać na jeden raz. Uczta dla tych, którzy książką potrafią się długo rozkoszować. Bo rzeczywiście, była to literacka uczta. Pełna wspomnień i degresji, a także rozmyślań i refleksji ogólnych o społeczeństwie, o roli przyjaźni i miłości w życiu, o ludzkiej pamięci i o zemście. Mimo iż w   powieści całą akcję można by sprowadzić tylko do czekania (najpierw na przybycie gościa, później na jego wyjaśnienia) to czyta ...