Popularne posty z tego bloga
PALCEM PO SŁOWNIKU - SOCHA
SOCHA , narzędzie rolnicze typu rylcowego zbliżone do radła, od którego różni się rozdwojoną (rosochatą) częścią pracującą. Z czasem s. zaopatrzono w żelazne okucia części pracującej- soszniki. Ponieważ s. nadawała się szczególnie do oczyszczania gruntu z korzeni, stosowano ją przede wszystkim na obszarach leśnych Słowiańszczyzny pn-wsch. Być może pierwotnie używano jej również na innych ziemiach słow., o czym może świadczyć wyobrażenie tego narzędzia na kamieniu użytym do budowy w Plisce w pn. Bułgarii * Mały słownik kultury dawnych Słowian
GOŁOBORZE, MACIEJ SIEMBIEDA
Jedna wieś, a w niej dwa zwaśnione od pokoleń rody Kończaków i Cebrzynów. Zawiść, wylewająca się zewsząd żółć i ciągła potrzeba wendety. Brzmi to ja Cosa Nostra kontra Ndrangheta, jak Capuleti i Montecchi i może nie jest to złe porównanie, tyle że autor zabiera czytelnika na polską prowincję i pokazuje, że raz doznanych krzywd nigdy się nie zapomina. W najnowszej powieści Maciej Siembieda zabiera nas do świętokrzyskiej wsi u podnóża Łysej Góry. Zamieszkują ją dwie rodziny jedna prawa, dumna, czynnie uczestnicząca w walkach w obronie kraju druga zaś znana jest ze złodziejstwa i zuchwałego szabrownictwa i kolaboranctwa. Właśnie od zadenuncjowania jednego z Kończaków przez Cebrzyne tak naprawdę zaczyna się cała opowieść. Autor zabiera nas w straszną, a za razem fascynującą i niezwykle wciągającą podróż po historii mieszkańców województwa świętokrzyskiego od końca XIX w. do końca lat 80-tych XX w. Nie będę opisywać czym jest gołoborze oraz jak przeplatały się losy bohaterów ani czego ...

Komentarze