MLECZARZ, ANNA BURNS


 

Mleczarza odczytałam jako powieść uniwersalną, choć można by ją przypisać konkretnemu krajowi z konkretnego czasu (co jest tym bardziej przerażające).

Właściwie nikt tu nie ma imion, poznajemy takich bohaterów jak Ten McTamten, być-może-chłopak, młodsze siostry, trzeci szwagier. Tego rodzaju anonimowość sprawia, że wszystko o czym opowiada nam osiemnastoletnia narratorka, mogło i może wydarzyć się wszędzie.

Bohaterka mieszka w kraju, w którym toczy się nieustanny konflikt między społecznością lokalną i jej oddziałami paramilitarnymi, a tymi zza wody. Atmosfera, w której próbują żyć mieszkańcy, przesiąknięta jest nieufnością, nieustanną kontrolą, szpiegostwem, donosicielstwem i zabijaniem. Nie ma rodziny, w której ktoś nie poniósł by tzw. politycznej śmierci.

Trzeba się nieustannie pilnować żeby nie powiedzieć lub nie zrobić, czegoś co wywoła reakcję którejś ze stron, choć i nawet nieustanne kontrolowanie się może nie uchronić przed społecznym osądem.

O tym właśnie przekonała się bohaterka powieści, dla której przypadkowe spotkanie z tytułowym Mleczarzem doprowadziło do społecznego wykluczenia i niesprawiedliwego osądu, nie tylko lokalnych mieszkańców, ale przede wszystkim najbliższych. Jej opowieść to przerażające studium o osaczaniu i obarczaniu winą zupełnie niewinnej osoby. Nikt tutaj nie potrafi uwierzyć w cierpienie inne niż fizyczne:

 (…) żadne wykroczenie inne niż tego rodzaju, inne niż fizyczne – na przykład prześladowanie bez dotyku, śledzenie bez dotyku, osaczanie, przejmowanie terenu, kontrolowanie każdego ruchu drugiej osoby bez kontaktu ciała z ciałem, kości z kości – po prostu nie miało miejsca. [1]

To trudna powieść. Wymaga dużego skupienia. Anna Burns napisała ją jednak tak znakomicie, że nie tylko chcemy poznać historię do końca, ale tez od razu zanurzamy się w ty ciężkim, smutnym świecie. Ja czytając tą powieść miałam chwilami wrażenie, że się duszę. I oceniam to tylko na plus dla Mleczarza.



[1] Burns A., Mleczarz. Wydawnictwo: ArtRage, Warszawa: 2024, , s.372-373.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

MIŁOŚĆ OD PIERWSZEGO WEJRZENIA, WISŁAWA SZYMBORSKA

HARUKI MURAKAMI, MIASTO I JEGO NIEUCHWYTNY MUR