ŻAR, MÁRAI SÁNDOR
To nie jest książka dla każdego.
Powieść Sándora Márai
jest właściwie monologiem filozoficznym głównego bohatera. To Węgier, czekający
na przybycie swojego przyjaciela Polaka, z którym się nie widział od
czterdziestu jeden lat! Mężczyźni rozstali się nagle i w złych
okolicznościach. Bez pożegnania i bez wyjaśnień. Między nimi była też kobieta,
a jej rola w relacji obu panów była znacząca.
Myli się jednak ten, kto pomyśli, że ta malutka książka
(zaledwie 168 stron) przyniesie szybką opowieść i rozwikłanie zagadki. To
trudna lektura, której nie da się przeczytać na jeden raz. Uczta dla tych,
którzy książką potrafią się długo rozkoszować. Bo rzeczywiście, była to
literacka uczta. Pełna wspomnień i degresji, a także rozmyślań i refleksji
ogólnych o społeczeństwie, o roli przyjaźni i miłości w życiu, o ludzkiej
pamięci i o zemście. Mimo iż w powieści
całą akcję można by sprowadzić tylko do czekania (najpierw na przybycie gościa,
później na jego wyjaśnienia) to czyta się w ogromnym napięciu.
Bardzo dobra literatura. Polecam wymagającym czytelnikom.

Komentarze