Oboje są przekonani, że połączyło ich uczucie nagłe. Piękna jest taka pewność, ale niepewność jest piękniejsza. Sądzą, że skoro nie znali się wcześniej, nic między nimi nigdy się nie działo. A co na to ulice, schody, korytarze, na których mogli się od dawna mijać? Chciałabym ich zapytać, czy nie pamiętają - może w drzwiach obrotowych kiedyś twarzą w twarz? jakieś ,,przepraszam'' w ścisku? głos ,,pomyłka'' w słuchawce? - ale znam ich odpowiedź. Nie, nie pamiętają. Bardzo by ich zdziwiło, że od dłuższego już czasu bawił się nimi przypadek. Jeszcze nie całkiem gotów zamienić się dla nich w los, zbliżał ich i oddalał, zabiegał im drogę i tłumiąc chichot odskakiwał w bok. Były znaki, sygnały, cóż z tego, że nieczytelne. Może trzy lata temu albo w zeszły wtorek pewien listek przefrunął z ramienia na ramię? Było coś zgubionego i podniesionego. Kto wie, czy już nie piłka w ...
Jeśli jesteście fanami Murakamiego, rozpoznacie go w tej książce bez problemu. Jest tu wszystko, co stanowi o jego wyjątkowości i rozpoznawalności. Oto młody chłopak zakochuje się w dziewczynie, która jest bardzo tajemnicza. Milczy, płacze, przytula się. Chce być jego, a jednocześnie nie może z nim być. Wszystko dlatego, że jak tłumaczy, jest jedynie cieniem siebie samej. I nie chodzi o żadną metaforę. Nastolatka twierdzi, że naprawdę jest tylko cieniem, a jej prawdziwe ja mieszka w dziwnym Mieście, otoczonym niezwykłym Murem. Dziewczyna znika. Mija wiele lat, a chłopak, który teraz stał się dorosłym już mężczyzną, sam trafia w końcu do tajemniczego miejsca, o którym mówiła mu ukochana. To Miasto otoczone Murem, w którym panują inne reguły życia. Bohater nie wie do końca, jak się tam znalazł, ale przez pewien czas jest w tym Mieście szczęśliwy. Im dłużej jednak w nim przebywa, tym więcej szczegółów zaczyna dostrzegać, a świat poza Murem zaczyna mieszać się z tym w jego gra...
Komentarze